Nasze publikacje

Wyjazd do Lednicy

Dnia 4 czerwca br. odbyło się spotkanie młodych nad jeziorem Lednickim. Temat tegorocznego spotkania brzmiał „JP II – Liczy się świętość”. Celem przewodnim spotkania było dziękczynienie za beatyfikację Ojca Świętego Jana Pawła II. Nie mogło zabraknąć tam też delegacji z Książek.

W wyjeździe uczestniczyła grupa ok. 40 osób w tym Andrzej Nowak oraz Mariusz Rodzik. Organizatorem wyjazdu była parafia Świętego Antoniego w Toruniu. Grupa zebrała się o godzinie 9:00 przy kościele parafialnym. Na placu przed kościołem dowiedzieliśmy się podstawowych rzeczy na temat bezpieczeństwa, tego jak powinniśmy się zachowywać podczas pobytu na polach lednickich. Dowiedzieliśmy się także, że nasza grupa została w sposób szczególny wyróżniona przez prezydenta miasta Torunia. Ojciec Jan Góra – organizator spotkania młodych w Lednicy w tym roku poprosił wszystkie grupy, które przyjeżdżają na pola Lednickie o to, aby przywieźli ze sobą klucze. Klucze, które przywoziliśmy symbolizowały klucze do naszych serc, otwarcie się na Boga. Ojciec Jan prosił także o to aby delegacje miast przywiozły klucze do miast, które miały być symbolem zaufania. Klucze np. od domu daje się osobie zaufanej, takiej co do której jesteśmy pewni że nas nie okradnie, nie zgubi klucza. Takim zaufaniem obdarzaliśmy Ojca Jana Górę wręczając mu klucze do poszczególnych miast. Prezydent miasta Torunia wręczył naszej grupie klucz do miasta Torunia.

Wyjechaliśmy około godziny 9:20. Podróż przebiegła spokojnie i już około godziny 12:30 byliśmy na polach Lednickich. Tutaj niestety nie obyło się bez problemów. Ze względu na formalności nie chciano wpuścić naszej grupy na pola jednak po wyjaśnieniu wszystkich niedomówień udało nam się dostać do sektora, który został dla nas wyznaczony. Pierwsze co zwróciło naszą uwagę to wielka sieć rybacka rozpostarta za bramą rybą, na której wisiał wielki obraz Jana Pawła II. Oczywiście pogoda i tym razem nie zawiodła choć co niektórzy narzekali że było zbyt gorąco i… mieli rację. Było strasznie gorąco co jednak nie przeszkadzało nam w modlitwie, śpiewie, skakaniu oraz tańcu.

Do godziny 16:00 odmówiliśmy różaniec w kilku językach, podobnie koronkę do miłosierdzia Bożego. Resztę czasu spędziliśmy na próbach śpiewu oraz tańców Lednickich i poszukiwaniu zimnej wody pitnej, którą niestety było bardzo ciężko dostać. W tym roku wyjątkowo nie jeździł wóz strażacki polewający ludzi wodą z armatki wodnej więc trzeba było sobie radzić na inne sposoby.

Około godziny 16:00 zostaliśmy poproszeni o przygotowanie się do procesji z kluczami miast. Zgodnie z prośbą chwilę później staliśmy już na drodze trzeciego tysiąclecia prowadzącej pod samą Bramę Rybę. Procesja trwała około godziny ze względu na przejazd Prymasa Polski abpa Józefa Kowalczyka, który odbył się w międzyczasie. Mieliśmy dzięki temu okazję być na wyciągnięcie ręki od Prymasa. Po uroczystym przejeździe Prymasa nad naszymi głowami pojawił się helikopter Mi-8. Ten sam, którym w 1997 r. nad Lednicą leciał Jan Paweł II. Tak samo jak wtedy przeleciał najpierw nad Drogą III Tysiąclecia, po czym trzykrotnie okrążył pola Lednickie. Było to bardzo wymowne i niesamowite przeżycie. Gdy doszliśmy już pod samą Bramę Rybę, która jednocześnie była wielkim ołtarzem eucharystycznym klucz odbierał od nas sam Ojciec Jan Góra. Pochwalił nas za nasz klucz i podziękował za to, że go dostarczyliśmy i za to że jesteśmy na Lednicy.

Po procesji z kluczami wróciliśmy do naszego sektora po to aby rozpocząć nabożeństwo 8 Pereł Lednickich oraz uczestniczyć w uroczystej mszy świętej sprawowanej przez Prymasa Polski – abpa Józefa Kowalczyka oraz Prymasa Czech – abpa Dominika Duke. Podczas nabożeństwa 8 Pereł odnowiliśmy między innymi nasze przyrzeczenia chrzcielne oraz sakrament bierzmowania. Podczas odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych niektórzy zostali dość pokaźnie oblani przez księdza Adama wodą z jeziora Lednickiego, którą każdy kapłan otrzymał aby na nowo ochrzcić obecnych na polach. Oczywiście nie zostaliśmy dłużni księdzu i także odnowiliśmy jego chrzest.

Gdy uroczystości się już kończyły podjęliśmy decyzję o tym, że nie zostaniemy na ostatnim elemencie uroczystości – przejściu pod bramą rybą. Decyzja była argumentowana tym, że podczas przejścia panuje wielki ścisk, którego niektórzy nie wytrzymują i mdleją. Uznaliśmy, że tak będzie bezpieczniej.

Zmęczeni o godzinie 24:00 przeszliśmy do autobusu (ok. 5 – 6 km pieszo). Każdy miał czas na to aby przemyśleć całe spotkanie lednickie czy też porozmawiać z innymi uczestnikami wyjazdu. Niektórzy doszli do wniosku, że się nie wyśpiewali na polach więc po drodze ostatkami sił śpiewali piosenki. Każdy wracał z jakąś pamiątką z Lednicy – wszyscy otrzymali symboliczne klucze a niektórzy podczas drogi powrotnej brali na pamiątkę kamyki z drogi III tysiąclecia.

Do Torunia wróciliśmy około godziny 3:00. Zmęczeni ale bardzo szczęśliwi rozeszliśmy się do domów aby indywidualnie przemyśleć całe spotkanie Lednickie. Na wielu osobach, szczególnie tych, którzy byli tam pierwszy raz spotkanie to odcisnęło trwałą pieczęć w sercu.